Hej kochani!
Wczoraj byłam u Higi ale nie zrobiłam zdjęć bo mi się rozładowała bateria w aparacie. Mam co opowiadać bo jak wczoraj przyszłam do stajni , patrze konia nie ma o.O . Weszłam do boksu, poszłam do drugiej stajni a nawet do krowy i co konia nie ma! No zaczęłam się martwić i tu do mnie Zuza wyskakuje i mówi : Cześć mamy nowego konia nie kasztanowatego tylko siwego. Pom,yślałam o co jej chodzi , ide na padok a nasza Higa tarza sie w śniegu. Zaczęłam się brechtać .I taka historia króciutka, a u was jest śnieg bo u mnie ma wyć jutro temperatura na plusie i sie chyba śnieg roztopi :( .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz